Szukaj

pSOR na ratunek psom

+

kolory

= psorcolor

Od zawsze uwielbiałam kolory. W moim dzieciństwie kolorów było bardzo mało - sklepy PRL u nie dość, że zionęły pustką, to jeszcze szarością i burością. Dlatego marzenia zawsze były kolorowe. Gumy balonowe na długim listku w kolorowych kulkach, donaldy z tym cudownym łączeniem kolorów, klocki lego cudem otrzymane w prezencie, czasem jakiś kolorowy ciuch. Do dziś pozostała mi miłość do kolorów, przejawiająca się w kolorowych ubraniach, wnętrzach i w życiu.

Zajmuję się psami w schronisku jako wolontariusz. Schronisko z zasady jest szarobure, smutne i ponure. Jedyne co może je rozświetlić to radość psów, szczęście wywołane miłością, domem, rodziną. Ta rzeczywistość schroniskowa bardzo przypomina mi tę z dzieciństwa. Może dlatego tak bardzo chce się te psy z niej wydostać? Bo samemu liznęło się ciut tej szarości? No i odwieczny problem czarnych psów. Że nieatrakcyjne, ciemne, ponure. Ale z kolei właśnie na nich kolory prezentują się najlepiej! Właśnie na czarnym futrze przepięknie odcinają się oranże, żółtości, czerwienie i róże!

Pomyślałam, że fajnie byłoby zakładać na psy szelki, które będą namiastką radości, szczęścia i koloru. Że przyjemnie będzie brać do ręki smycz, która nie dość, że mocna i trwała, to jeszcze w kolorach klocków lego i gum balonowych! Poczułam, że nawet jak na dworze ponuro, buro i smutno, to pies obok nas zapewni radość, kolory i szczęście. A do tego w kolorowych szelkach!

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów